Żądamy przestrzegania ustawy o ochronie zwierząt!

dodano: środa, 9 grudnia 2015 r.
Tegoroczna odsłona kampanii „Jeszcze żywy KARP” rozpoczyna się happeningiem oraz społeczną akcją mailingową dotyczącą przestrzegania zakazu sprzedaży żywych karpi bez wody.

Dnia 9. grudnia Klub Gaja przekaże także w tej sprawie list do odpowiednich organów administracji państwowej. Z informacji jakie otrzymujemy od obywateli z całej Polski wynika, że tylko przestrzeganie oraz skuteczne egzekwowanie prawa dotyczącego sprzedaży żywych karpi oraz uboju zwierząt kręgowych może w istotny sposób zmienić sytuację tych zwierząt.

Dnia 9. grudnia 2015r. w ramach kampanii społecznej „Jeszcze żywy KARP” Klub Gaja organizuje w godzinach 12.00 – 13.30 przy pomniku Partyzanta w rejonie Ronda de’ Gaulle’a w Warszawie happening „Życzenia od karpia”. Każdy obywatel będzie mógł się podpisać pod apelem do Pana Prezydenta, Pani Premier, Pana Marszałka Sejmu, Pana Marszałka Senatu, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Głównego Lekarza Weterynarii o przestrzeganie istniejących przepisów prawa dotyczących ochrony karpi podczas transportu, sprzedaży i uboju. Wielkie kartki – karpie, podpisane przez mieszkańców Warszawy wraz z listami intencyjnymi przekażemy odpowiednim organom administracji państwowej.

W tym roku apelujemy również do wszystkich osób wrażliwych na los zwierząt. Jeżeli nie zgadzacie się na kontynuowanie PRL-owskiego zwyczaju, wesprzyjcie nasze działania – wyślijcie e-mail do Rządu RP oraz Głównego Lekarza Weterynarii obligujący do przestrzegania przepisów ustawy o ochronie zwierząt dotyczących sprzedaży, transportu i uboju karpi. Treść listu znajdziecie tutaj >>>

Na stronie internetowej www.jeszczezywykarp.pl można pobrać nieodpłatnie materiały kampanii: kartki, ulotki, banery, filmy, plakaty, zdjęcia.

Co roku, w okresie przedświątecznym Klub Gaja przypomina Polakom, że karpie - masowo i żywcem sprzedawane w naszym kraju przed świętami Bożego Narodzenia - są objęte ustawą o ochronie zwierząt, bo tak jak inne kręgowce odczuwają ból, strach i stres. Przypadki niehumanitarnego traktowania karpi (np. pakowanie żywych do foli, przetrzymywanie w małych pojemnikach, okaleczanie, zabijanie przez niewykwalifikowane osoby) mogą być zgłaszane m.in. na policję. Prawo polskie chroni karpie i inne ryby przed bezmyślnością i okrucieństwem, ale w praktyce zwycięża przyzwyczajenie i niewiedza, w jaki sposób należy traktować żywe ryby.

Potwierdzają to słowa Prokuratora Generalnego Pana Andrzeja Seremeta skierowane do prokuratorów apelacyjnych w piśmie z dnia 28.11.2011r.: „[...]W świetle art. 5  ustawy, każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania, przez które należy rozumieć traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia (art.4 pkt.2 ustawy). Naturalnym środowiskiem ryby jest środowisko wodne. Humanitarnie traktowane ryby winny być transportowane i przetrzymywane tylko w środowisku wodnym. Transportowanie żywych ryb w pojemnikach pozbawionych wody lub foliowych workach albo koszykach nie jest humanitarnym traktowaniem zwierząt i wyczerpuje znamiona znęcania przewidzianego w art. 6 ust 2 pkt.6 ustawy[...]” i w sposób dobitny określają jakie czyny są znęcaniem się nad zwierzętami. Sytuacja z jaką spotykamy się podczas sprzedaży żywych ryb w sklepach i na ulicach polskich miast świadczy o bagatelizowaniu zapisów ustawy o ochronie zwierząt zarówno przez sprzedających i kupujących, jak również funkcjonariuszy służb państwowych zobligowanych do funkcji nadzorczych nad przestrzeganiem prawa w Polsce.

Stosowanie ustawy o ochronie zwierząt wciąż napotyka na ogromne trudności praktyczne. W dużym stopniu wynikają one z braku wiedzy, utrwalonych doświadczeń i dopracowanych procedur reagowania na jej naruszenia. Przestępstwa przeciwko zwierzętom z jednej strony spotykają się z silnym - i w pełni słusznym - oburzeniem opinii publicznej, z drugiej - bardzo powoli uzyskują miejsce "pełnoprawnego" przedmiotu właściwej reakcji organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości – dodaje dr hab. Tomasz Pietrzykowski z Katedry Teorii i Filozofii Prawa, Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego.

 ***                                                                                                                                               

Klub Gaja od początku swojej działalności występuje przeciwko męczeniu żywych karpi w okresie przedświątecznym. Konsekwentne działania kampanii „Jeszcze żywy KARP” doprowadziły do zmiany w  ustawie o ochronie zwierząt, a także do nagłośnienia problemu. Co roku, Klub Gaja stara się informować obywateli, handlowców, producentów i konsumentów o możliwościach zaprzestania zadawania rybom zbędnego cierpienia. Dzięki otwarciu debaty społecznej, zaangażowaniu w kampanię ludzi ze świata kultury, mediów, urzędników i obywateli, problem został zauważony.

Początki kampanii „Jeszcze żywy KARP” sięgają... roku 1976. Pierwszy karp został uratowany przez  założyciela Klubu Gaja, który zabrał go z wanny w domu rodziców i wypuścił na wolność. Tak narodził się pomysł na kampanię „Jeszcze żywy KARP”, która w 1998 r. została przekształcona w szeroką kampanię społeczną Klubu Gaja.

Tradycja zakupu żywego karpia wzięła się z niedostatków PRL.  Była to jedyna świeża ryba sprzedawana wprost z aut, dowożona do fabryk, na kilkanaście dni przed Wigilią - trafiała do wanny. Praktyka ta utrzymuje się nadal. Co roku tony karpi transportowanych i sprzedawanych jest często bez wody, w nadmiernym stłoczeniu. Ryby pakuje się żywcem do folii, waży i okleja ceną zanim trafią do domów gdzie są nieumiejętnie zabijane.

Klub Gaja pierwszy zwrócił uwagę na los karpi zabijanych na ulicach, na oczach przechodniów i dzieci. Organizowaliśmy akcje i happeningi. Wysyłaliśmy co roku listy i petycje do administracji publicznej, o przestrzeganie istniejącego prawa, które zaczęły odnosić skutek. Zwiększono kontrolę weterynaryjną i handlową w punktach sprzedaży na tyle, by zabijanie ryb odbywało się poza oczami klientów oraz by trudnili się tym sprzedawcy przeszkoleni do wykonywania takich czynności. Jednak podstawowy zapis obowiązującej wtedy ustawy o ochronie zwierząt nie chronił ryb. Dlatego dążyliśmy do rozwiązania tego problemu.

Długofalowe działania doprowadziły do zmiany prawa. W 2009 r. Sejm, na wniosek Klubu Gaja, znowelizował Ustawę o ochronie zwierząt. Zmieniony art. 2 wskazuje teraz, iż ustawa chroni także ryby, tak jak wszystkie kręgowce, które odczuwają ból, strach i stres. Pakowanie ryb żywych do foli, trzymanie w stłoczonych i w zbyt małych basenach i inne przypadki mogą być teraz zgłaszane m.in. do inspekcji weterynaryjnej czy na policję.

W kolejnych latach Klub Gaja skupił się na konsumentach. Zaangażowanie publicysty i kucharza Roberta Makłowicza w kampanię zwiększyło społeczne zainteresowanie tym tematem. Kampanię wsparli aktorzy: Magdalena Różczka, Julia Pietrucha, Magdalena Popławska i Bartłomiej Topa. W 2011 r. wyłączyli się do kampanii  opowiadaniem Olga Tokarczuk i  miniaturą dramatyczną - dramatopisarz Artur Pałyga. W 2013 r. do kampanii dołączyli aktorzy:  Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Olga Frycz, Magdalena Kumorek, Maja Bohosiewicz oraz Marek Kaliszuk i Daniel Wieleba, a także urzędnicy państwowi, ludzie mediów i matki z dziećmi.

W roku 2014 wraz z prawnikami i praktykami działań prozwierzęcych współpracowaliśmy z policją i służbą  miejską. Wspólnie z prawnikami z  Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego przeprowadziliśmy szkolenie dla garnizonu śląskiego Komend Miejskich i Powiatowych Policji dotyczące ochrony prawnej ryb w tym karpi.

Zmiana społeczna to długofalowy proces, dlatego Klub Gaja przy wsparciu wielu osób i instytucji konsekwentnie, co roku zwraca uwagę opinii publicznej na niepotrzebne cierpienie karpi w okresie przedświątecznym, zachęca konsumentów do świadomych wyborów, a w tegorocznej odsłonie domaga się egzekwowania istniejących przepisów prawa!

Więcej o kampanii na www.jeszczezywywkarp.pl

Kontakt
Urząd Gminy Radziechowy-Wieprz
Wieprz 700
34-381 Radziechowy
tel. 33 867 66 10
fax. 33 867 66 13
e-mail: ug@radziechowy-wieprz.pl
www.radziechowy-wieprz.pl